Co dalej z Lechem? Raport z badania.
news
autorMarta Michalak / 2016-08-29

Zmiana trenera nierzadko wywołuje skrajne emocje. W Ekstraklasie częste rotacje na ławkach trenerskich nikogo już nie dziwią. Aby zobrazować sytuację liczbowo, warto wspomnieć, że w poprzednim sezonie kluby najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce aż 15 razy decydowały się na zmianę szkoleniowców, natomiast sezon wcześniej trenerów zwalniano czternastokrotnie.

Oceny odchodzącego coach’a bywają różne. W chwilach, gdy drużyna znajduje się w tzw. dołku, włodarze klubu często decydują się obarczyć za ten stan właśnie trenera. Poniekąd pojawiają się jednak opinie, że właściciele zespołów powinni wykazać się większą cierpliwością i pozwolić szkoleniowcowi wyprowadzić drużynę na prostą. Bywa też tak, że kibice w znaczący sposób potrafią przyczynić się do zwolnienia danego szkoleniowca, wywierając odpowiednią presję na zarządzających klubem.

W poprzednim sezonie rotacja na ławce trenerskiej nie ominęła także Lecha Poznań. My postanowiliśmy sprawdzić jak sytuację w klubie oceniali właśnie kibice przed zwolnieniem Macieja Skorży, a jak oceniają ją teraz, gdy zespół rozpoczął sezon niemal identycznie jak rok temu.

Katastrofa po chwilach chwały

                Maciej Skorża rozpoczął pracę w Lechu we wrześniu 2014 roku. Objął stanowisko bezpośrednio po Krzysztofie Chrobaku, który jednak był tylko trenerem tymczasowym. Tym, którego Skorża właściwie zastępował, był zwolniony za brak kwalifikacji do fazy grupowej europejskich pucharów Mariusz Rumak.

                Skorża obejmował drużynę, która z dorobkiem 10 punktów po siedmiu kolejkach zajmowała 9. miejsce. Jak zakończył się sezon pod wodzą tego trenera nie trzeba nikomu przypominać – Kolejorz po pięciu latach odzyskał Mistrzostwo Polski. Poznaniacy byli bliscy zdobycia dubletu, jednak w finale Pucharu Polski przegrali z Legią Warszawa. Nie ulega jednak wątpliwościom, że sezon 2014/2015 był niezwykle udany. Zarówno właściciele, jak i przede wszystkim kibice wiązali ze Skorżą duże nadzieje i liczyli, że uda mu się kontynuować pracę przez kilka lat.

                Weryfikacja miała jednak nastąpić w europejskich pucharach. Celem było zakwalifikowanie się do fazy grupowej minimum Ligi Europejskiej i sukcesywne jej łączenie z rozgrywkami krajowymi. Kolejorz sezon rozpoczął bardzo dobrze. Na początek wygrał Superpuchar Polski, rewanżując się Legii za przegraną w PP. Następnie Lechici bez problemu poradzili sobie w drugiej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów, ogrywając w dwumeczu FK Sarajewo 3-0. W międzyczasie wystartowała liga, którą Lech rozpoczął źle – z Poznania 3 punkty wywiozła Pogoń Szczecin, wygrywając 2-1. W tym momencie najważniejsze jednak były europejskie puchary – ewentualną stratę na krajowym podwórku liczono nadrobić w późniejszych meczach, natomiast szansa zaistnienia w Europie pojawia się raz w roku.

Losowanie trzeciej rundy kwalifikacyjnej LM okazało się dla poznaniaków niezbyt udane. Kolejorz wylosował wyżej notowane FC Basel. Dwumecz zakończył się dla Lecha dwoma porażkami. Wtedy stało się jasne, że marzenia o Lidze Mistrzów trzeba odłożyć o kolejny rok.

Przegrana ze Szwajcarami nie oznaczała jednak odpadnięcia z rozgrywek europejskich. Kolejorz zagrał w IV rundzie eliminacji Ligi Europejskiej, gdzie pewnie dwa razy zwyciężył z FC Videoton, kwalifikując się jednocześnie do fazy grupowej.

Forma poznaniaków z boisk europejskich nie szła w parze z tą prezentowaną na krajowym podwórku. Powiedzieć, że Lech grał źle, to nic nie powiedzieć. Lech Poznań, ówczesny Mistrz Polski, po 11. kolejkach zajmował w tabeli ostatnie miejsce. Na 33 możliwe do zdobycia punkty, lechici ugrali 5 oczek. Wtedy też włodarze klubu powiedzieli dość i Skorżę zastąpił Jan Urban.

W tym trudnym dla Kolejorza okresie, postanowiliśmy zadać sympatykom klubu kilka pytań związanych z ówczesną sytuacją klubu. Co ciekawe, na pytanie, czy właściciele powinni zwolnić Skorżę, aż 53,31% kibiców odpowiedziało przecząco. Za dymisją szkoleniowca opowiedziało się 37,29% ankietowanych, natomiast nie miało zdania, bądź nie wiedziało 9,39% badanych.

Kolejne pytanie dało odpowiedź, kto według kibiców był winien słabej postawy zespołu. Aż 66,57% kibiców było za przesunięciem wybranych piłkarzy do rezerw. Odwrotnie odpowiedziało 28,45%, natomiast nie wiedziało bądź nie miało zdania 4,98% ankietowanych.

                Co więcej, zdecydowana większość fanów (89,78%) opowiedziała się za zarobkami piłkarzy uzależnionych od wyników zespołu. Tylko 8,29% kibiców uważa, że rezultaty nie powinny wpływać na wysokość pensji.

Jak pokazało badanie, kibice w większości za słabe wyniki bardziej winili piłkarzy, niż Skorżę. Pomimo słabej postawy zespołu, opowiedzieli się za pozostaniem trenera w Poznaniu. Jednocześnie kibice nie uważali, jakoby drużynie mógłby pomóc większy doping w trakcie meczów (48,07%), jednak tylko nieco mniej (42,27%) twierdziło odwrotnie. Zdania nie miało 9,67% ankietowanych.

Wyjaśnień zaistniałej sytuacji kibice chcieli poszukać u włodarzy poznańskiego klubu. Zdecydowana większość badanych (82,32%) opowiedziała się za spotkaniem zarządu z przedstawicielami kibiców. Przeciwnych było 14,09%, natomiast zdania nie miało 3,59% kibiców.

Jednocześnie ponad połowa (53,04%) fanów uważała, że zarządzający klubem powinni przeprowadzać więcej akcji promocyjnych w mieście, związanych z terminami i cenami meczów. Co ciekawe, 41,44% sympatyków była temu przeciwna, a 5,52% nie miało zdania.

W ankiecie zadaliśmy także pytanie, czy wśród zarządzających klubem powinien znajdować się przedstawiciel kibiców. Fani w większości odpowiedzieli zgodnie – 68,23% optuje za takim rozwiązaniem. Przeciwnych jest 22,38% ankietowanych, a niecałe 10% nie ma na ten temat zdania.

 

 Sytuacja, w której znalazł się Lech Poznań w tym roku, skłoniła nas do przeprowadzenia ankiety z dokładnie takimi samymi pytaniami. Postawa zespołu z Bułgarskiej, bowiem od dawna zamartwia sympatyków Kolejorza. Kibice z wielką nadzieją czekali na rozpoczęcie nowego sezonu. Poprzedni okazał się rozczarowaniem – Jan Urban nie zdołał wykonać z drużyną postawionego celu, a więc zakwalifikowania się do europejskich pucharów. Siódme miejsce na koniec rozgrywek 2015/2016 przyjęto z dużym rozgoryczeniem i liczono, że od startu nowego rozdania Kolejorz zacznie prezentować zdecydowanie lepszą i skuteczniejszą formę.

Początek sezonu 2016/2017 rozpoczął się dobrze. Lech Poznań obronił Superpuchar Polski, ponownie zwyciężając z warszawską Legią. Gra w lidze jednak się nie zmieniła. Drużyna nadal prezentuje się kiepsko i po 6 kolejkach zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 5 punktów. Tak słabo grający Kolejorz coraz bardziej niepokoi kibiców. Kibice są zdania (68,46%), że włodarze klubu powinni zwolnić Jana Urbana. Za pozostaniem szkoleniowca w Poznaniu opowiada się jedynie 24,83% badanych.

W porównaniu z zeszłorocznym badaniem, nadal spora część kibiców (59,73%) jest za przesunięciem piłkarzy do rezerw za słabą postawę, a aż 81,88% jest za uzależnieniem zarobków od uzyskiwanych wyników.

Jednocześnie, ponad połowa (52,35%) fanów uważa, że piłkarze nie zasługują na głośniejszy doping w trakcie meczów. Jest to nieco więcej, niż przed rokiem. Za mocniejszym wspieraniem piłkarzy opowiada się 34,23% kibiców, zdania nie ma 13,42%. W porównaniu z zeszłym rokiem, zmniejszyła się liczba osób (69,8%), które chciałyby spotkania zarządu z przedstawicielami kibiców. Sensu takiego zebrania nie widzi 22,82% fanów, a nieco ponad 7% nie ma na ten temat zdania. Więcej sympatyków uważa natomiast, że w we władzach powinien zasiadać ich przedstawiciel (71,14%).

Podobnie jak rok temu, najmniejsze zastrzeżenia kibice mają do obecnego sposobu informowania o terminach meczów i cenach biletów. Zadowolonych ze stosowanego systemu jest prawie połowa sympatyków (46,98%). Nieco mniej, bo 41,61% twierdzi, że klubowy marketing powinien bardziej zaangażować się w akcje promocyjne, które pozwolą na lepsze zaznajomienie się z terminami meczów i cenami wejściówek. Zdania na ten temat nie wyraża 11,41%.

Wyniki ankiety pokazują, czego oczekują fani zespołu z Bułgarskiej. Porównując wyniki zeszłoroczne z aktualnymi, od razu widoczna jest różnica w postrzeganiu przez kibiców trenera. Maciej Skorża odniósł w Poznaniu sukces, co utkwiło w pamięci sympatyków. Miłośnicy Kolejorza w większości nie chcieli jego zwolnienia, czego nie można powiedzieć o obecnym szkoleniowcu. Ankieta pokazuje również, że kibice w aktywny sposób chcieliby wyrażać swoje zdanie o sposobie zarządzania klubem, deklarując chęć odbycia się spotkania z ich udziałem oraz zarządu. Co więcej, zdecydowanie większość opowiedziała się za obecnością przedstawiciela kibiców w zarządzie.

Ciekawie prezentują się wyniki związane z pytaniem o wynagrodzenia piłkarzy. Zarówno w tym, jak i zeszłym roku, ponad 80% miłośników optuje za uzależnieniem wysokości pensji od uzyskiwanych wyników.

Wolny ring

Jak zawsze, ostatnie słowo oddajemy tym, bez których klub nie miałby sensu istnienia – kibicom.

Oto, jak fani oceniali sytuację rok temu:

~ Zmiana zarządu i struktur.

~ Osoba odpowiedzialna za transfery powinna ponieść karę.

~ W klubie powinni działać ludzie związani z Poznaniem, a w szczególności byli piłkarze.

~ Wymiana zarządu. Sytuacja Lecha to efekt wieloletniej złej polityki zarządu.

A oto, co kibice sądzą po rozpoczęciu nowego sezonu:

~ Zmiana Zarządu, ze względu na brak profesjonalizmu ws. sportowych.

~ W zeszłym roku było to samo. Trener zmieniony, gra wszystkim się podoba. Od razu nie ma wyników i wina trenera. Problem tkwi w piłkarzach.

~ Zmiana w Zarządzie Lecha Poznań, to tam powinniśmy zacząć szukać winnych.

~ Rozsądna polityka transferowa jest konieczna.

~ Sprawić, by zawodnicy nie grali dla pieniędzy tylko dla klubu!

~ Przesuwanie zawodników do rezerw to mało. Ci, którzy sabotuję grę, powinni do końca kontraktu tylko biegać na treningach i nie brać udziału nawet w wewnętrznych gierkach.

~ Swobodny dostęp do biletów, bez kart zakup przed meczem.

Sport Success