Transfery Lecha Poznań. Raport z badań.
news
autorMarta Michalak / 2016-08-13

Sezon 2015/2016 okazał się dla Lecha Poznań dużym rozczarowaniem. Po zdobyciu Mistrzostwa Polski, siódme miejsce w tabeli i brak zakwalifikowania się do europejskich pucharów został przyjęty jako duża porażka. Co więcej, sama gra piłkarzy Kolejorza nie pozostawiała złudzeń – klub ze stolicy Wielkopolski musiał dokonać zmian kadrowych.

 

Kadrowa rewolucja

 

Przebudowę zespołu w przypadku braku awansu do pucharów zapowiadał już w maju prezes Lecha - Karol Klimczak. I faktycznie, kibice szybko poznali nazwiska piłkarzy, którzy w nowym sezonie nie zagrają w niebiesko-białych koszulkach.

 

Z klubu, po 12 latach, odszedł Krzysztof Kotorowski, który postanowił zakończyć karierę. Propozycję nowego kontraktu odrzucił natomiast Marcin Kamiński, który zdecydował się kontynuować karierę w Vfb Stuttgart. Podobnie zachował się Gergo Lovrencsics. Po czterech latach występów przy Bułgarskiej, Węgier wrócił do ojczyzny i zagra w Ferencvárosi TC.

 

 

 

Z Lechem pożegnał się też Vladimir Volkov. Klub nie skorzystał z prawa pierwokupu i lewy obrońca wrócił do KV Mechelen. Innym defensorem, który w nowym sezonie nie zagra przy Bułgarskiej jest Kebba Ceesay. Gambijczyk ze szwedzkim paszportem odszedł na zasadzie transferu definitywnego do Djurgardens.

Największym ubytkiem wydaje się być odejście Karola Linettego. Wychowanek Kolejorza zrobił krok do przodu w swojej karierze, którą będzie kontynuował w Sampdorii Genua.

 

Jak władze Lecha zareagowały na straty w kadrze zespołu? Z wypożyczenia wrócili dwaj piłkarze – obrońca Jan Bednarek, grający ostatnio w Górniku Łęczna oraz skrzydłowy Dariusz Formella, który znacznie przyczynił się do awansu Arki Gdynia do ekstraklasy. Bardzo szybko zakontraktowano również czterech nowych zawodników. W miejsce Krzysztofa Kotorowskiego przyszedł bramkarz Ruchu Chorzów, Matus Putnocky. Obronę postanowiono wzmocnić transferem Lasse Nielsena. Nowymi piłkarzami Lecha zostali również wracający z zagranicznych wojaży Radosław Majewski oraz Maciej Makuszewski.

Postanowiliśmy sprawdzić, jak kibice oceniają transfery dokonane tego lata.

Matus Putnocky

Nowym bramkarzem Kolejorza został Matus Putnocky. 31-latek w poprzednim sezonie bronił barw Ruchu Chorzów. Piłkarz zagrał w 34 meczach ligowych i stanowił silny punkt chorzowian. Prawie połowa kibiców (43,48%) nie jest jednak w stanie stwierdzić, czy Słowak okaże się przydatny drużynie. Co czwarty kibic (26,09%) uważa, że Putnocky będzie raczej przydatny, jednak co piąty (21,74%) twierdzi zupełnie na odwrót, określając transfer jako raczej nieprzydatny. Przekonanych do byłego bramkarza Ruchu jest 8,7% kibiców, którzy uważają, że Słowak zdecydowanie się przyda.

Lasse Nielsen

Niemal identycznie rozkładają się opinie o nowym defensorze Kolejorza. Ostatnim klubem 29-letniego zawodnika był Odense Boldklub, w którym zagrał w poprzednim sezonie 21 spotkań. 43,48% kibiców nie potrafi ocenić przydatności nowego obrońcy Lecha. Co czwarty kibic (26,09%) uważa, że transfer jest raczej przydatny, natomiast 21,74% określa go jako zdecydowanie przydatny. Tylko 8,7% fanów nie jest przekonanych do Duńczyka i twierdzi, że transfer jest raczej nieprzydatny.

Radosław Majewski

Zdecydowanie większym optymizmem wśród kibiców zespołu ze stolicy Wielkopolski cieszy się Radosław Majewski. Ostatnim klubem pomocnika była grecka AS Veria, w której zagrał w 29 meczach, strzelając 2 gole. Większość kibiców określa transfer jako zdecydowanie przydatny (39,13%) lub jako raczej przydatny (34,78%). Prawie co piąty kibic (17,39%) nie potrafi ocenić przydatności 29-latka, natomiast 8,7% twierdzi, że przyjście Polaka jest raczej nieprzydatne.

Maciej Makuszewski

Największe nadzieje kibice wiążą z nowym skrzydłowym Kolejorza – Maciejem Makuszewskim. Piłkarz ostatnie pół roku spędził w portugalskiej Vitorii Setubal, gdzie zagrał w 14 spotkaniach. Blisko połowa kibiców (47,83%) określa przyjście pomocnika jako raczej przydatne, natomiast 34,78% jako zdecydowanie przydatne. Transferu nie potrafi ocenić 4,35% kibiców. Taki sam procent fanów uważa, że skrzydłowy będzie raczej nieprzydatny, natomiast 8,7% jest jeszcze bardziej sceptycznych – zdecydowanie nieprzydatny.

 

Jak pokazało badanie, fani Kolejorza najlepiej oceniają nabytki ofensywnych piłkarzy. Najwięcej pozytywnych opinii zebrał Maciej Makuszewski (82,61%). Tuż za nim uplasował się Radosław Majewski (73,91% pozytywnych ocen). Mniejszym optymizmem cieszy się Lasse Nielsen (47,83%), natomiast tylko co trzeci kibic (34,79%) wiąże nadzieje z Matusem Putnockym. Na szczęście sezon jest długi i każdy piłkarz będzie miał dużo czasu na przekonanie do siebie fanatyków poznańskiego Lecha.

Wolny ring

Jak zawsze, ostatnie słowo należy do kibiców. Oto, jak oceniają oni politykę transferową Lecha:

~ Należy nadal wzmacniać skład, w każdej formacji Lech ma braki, szczególnie w obronie.

~ Lech potrzebuje napastnika i to od zaraz!

~ Za wcześnie na wiążące oceny. Póki co jednak zapowiada się kryzys w linii defensywnej. No i żaden z nowych nie wygląda na silną boiskową osobowość, team lidera. Piłkarza, który by był utożsamiany w społecznej świadomości jako przywódca i ikona Lecha.

~ W ciągu dalszym brakuje porządnego napastnika! Przydałby się również jakiś doświadczony zawodnik na środek obrony, po odejściu Kamyka i Arajuuriego to będzie nasz słaby punkt.                      

~ Bez ładu i składu.

~ Trudno powiedzieć coś na początku sezonu o tych transferach.  Co będzie zweryfikuje boisko. Zapowiadają się dobrze.

 

 

Sport Success