Kto jest królem Golęcina? Wakacyjne podsumowanie.
news
autorAlan Wójtowicz / 2016-07-21

Przez prawie cały lipiec żużlowcy w PGE Ekstralidze mają wolne i swój czas poświęcają na odpoczynek oraz starty w innych rozgrywkach. Z tej okazji przygotowaliśmy analizę dotyczącą poszczególnych biegów, par, a także konkretnych zawodników Betardu Sparty Wrocław w trakcie meczów rozgrywanych na poznańskim Golęcinie.

W dotychczasowych pięciu spotkaniach Spartan w stolicy Wielkopolski najskuteczniejszy okazał się duet Woffinden – Woźniak, który łącznie uzbierał 48 punktów w trzynastu wspólnie odjechanych wyścigach. Nie da się ukryć, że większa w tym zasługa brytyjskiego mistrza świata, ale należy przyznać, iż po początkowych problemach z poznańskim torem Szymon Woźniak zaczął się spisywać całkiem nieźle i jedynie trzy razy „Tajski” musiał ratować biegowy remis swoim zwycięstwem. Ponadto tej parze przydarzyła się tylko jedna porażka – 1: 5 w pierwszej gonitwie spotkania z Falubazem Zielona Góra. Niewiele gorzej radzili sobie Maciej Janowski i Tomasz Jędrzejak, którzy mogą się pochwalić dorobkiem 45. oczek – również w 13. startach. W ich przypadku zdarzyły się dwa podwójnie przegrane biegi, cztery remisy oraz 7 wygranych wyścigów (w tym trzy podwójnie). W obliczu poważnej kontuzji Maksyma Drabika partnerami Vaclava Milika byli naprzemiennie Damian Dróżdż i Adrian Gała. Właśnie, dlatego trudno było tej parze odnosić biegowe zwycięstwa, a udało się to w 12. gonitwach tylko trzykrotnie. Jako dobry prognostyk trzeba jednak podkreślić, iż dwa biegi Milik podwójnie wygrał z juniorem w ostatnim starciu na Golęcinie przeciwko Fogo Unii Leszno, pokonując Zengotę, Kuberę, Sajfutdinowa oraz Kildemanda. Z racji tego, że konfrontacja ze Stalą Gorzów była jedyną w Poznaniu, w której układ par wyglądał nieco inaczej, Maciej Janowski ma też za sobą jazdą z młodzieżowcami. Dodatkowo po przejściu na pozycję nr 3 „Magic” zaczął z nimi regularnie startować w 12. wyścigu. Razem tych biegów było siedem – dwa z nich były przegrane, dwa skończyły się triumfem gospodarzy, a w trzech padł wynik remisowy. Problemy z wygrywaniem miała sama para juniorska, która na pięć prób wygrała raz w stosunku 5: 1, a w pozostałych podejściach zaliczyła porażki (nawet z Maksymem Drabikiem w składzie). Co ciekawe w wyścigach dla zawodników do lat 21. na Golęcinie nie padł ani jeden remis.

Jeśli idzie o najskuteczniejsze biegi w wykonaniu Wrocławian, to na ten moment przoduje odsłona dziewiąta, w której zawsze jechał niezawodny Tai Woffinden. Brytyjczyk w każdym dziewiątym wyścigu przekraczał linię mety, jako pierwszy, a dzięki dobrej postawie Szymona Woźniaka oraz w meczu ze Stalą Vaclava Milika, podopieczni Piotra Barona zgromadzili 22 punkty w tej gonitwie. Również dzięki „Woffy’emu” w biegach kończących zmagania, Sparta dobrze punktowała (20 pkt), a trzykrotnie udało się nawet przyjechać na 5: 1 – w tym dwa razy w parze z Milikiem. Jedynym pogromcą Woffindena w 15. biegu okazał się Emil Sajfutdinow z Fogo Unii Leszno, który wygrał start i zdołał odeprzeć ataki „Tajskiego”. Podobnie sprawa wygląda w przypadku 7. biegu, w którym aktualny mistrz świata został pokonany tylko raz – przez Bartosza Zmarzlika. W pozostałych meczach Tai wygrywał 7. gonitwę, a Woźniakowi udawało się przywozić za plecami jednego rywala. Wyjątkiem było spotkanie z Rybnikiem, gdzie ten bieg zakończył się wynikiem 5:1. Na pochwałę zasługują także wyścigi 4. i 5., w których gospodarze nie ponieśli żadnej porażki, (choć przeważał w nich rezultat 3:3). Sparta najsłabiej punktowała w biegach nr 6, 8 oraz 13. Drużyna z Dolnego Śląska wywalczyła w nich odpowiednio 12, 13 i 14 oczek. Szczególnie wyścigi 6. i 8. były trudne do ratowania, ponieważ czterokrotnie juniorzy przyjeżdżali w nich na metę, jako ostatni. W przypadku ósmej odsłony tych ostatnich miejsc było właściwie pięć. Jednak w meczu z Grudziądzem po defekcie Antonio Lindbaecka, jadący ma końcu stawki Damian Dróżdż zdobył jeden punkt, a wynik biegu odwrócił się z 2: 4 na 4: 2 i był to jedyny wygrany przez Spartan ósmy bieg. Z kolei słabe statystyki 13. odsłony wiążą się z zadyszką Taia Woffindena w tej fazie zawodów. Stąd też Wrocławianom przydarzyły się wtedy dwie biegowe porażki, dwa remisy i jedno zwycięstwo 4:2.

Niekwestionowanym królem Golęcina w tym sezonie jest Tai Woffinden, który zgromadził już 71 punktów i 2 bonusy w meczach u siebie. Daje mu to średnią domową na niewyobrażalnym poziomie 2,704. Nieźle spisuje się także Vaclav Milik – zdobywca 49+4 oczek, legitymujący się w Poznaniu średnią 2,120. Słaba dyspozycja u progu sezonu sprawiła, iż najgorszą średnią domową wśród podstawowych seniorów ma Szymon Woźniak – 1,438. Wychowanek bydgoskiej Polonii jak dotąd wywalczył na Golęcinie 19+4 punktów. Tylko raz w stolicy Wielkopolski zaprezentował się rezerwowy Sparty, Nick Morris i na pewno nie zapamięta tego debiutu dobrze, ponieważ nie zdobył ani jednego punktu w dwóch startach i później był już zmieniany. Średnio radzi sobie Maciej Janowski – 38+5 oczek i średnia 1,792 – który wciąż lepsze występy przeplata gorszymi. Natomiast na słowa uznania zasługuje Tomasz Jędrzejak. Kapitanowi Spartan zdarzył się nawet jeden perfekcyjny występ ze Stalą Gorzów, w którym nie był ani razu pokonany przez zawodnika gości. Popularny „Ogór” ma na swoim koncie 39+5 punktów, a jego średnia w Poznaniu wynosi 1,913. Natomiast juniorzy, nie licząc kontuzjowanego Drabika, notują stały progres i zarówno Dróżdż, jak i Gała zdobywają ok. jednego punktu na bieg.

 

foto: Stanisław Sowa http://www.awosfoto.pl/

Sport Success